Od zarania dziejów ludzie kształcili się, rozwijali, zmieniali. Nazwano to ewolucją. Czasami niestety mam wrażenie, że cofamy się do czasów sławnej "Lucy" i nie, nie chodzi mi o film z wykorzystaniem 100 % mózgu, bo do tego z pewnością większość ludzkości nie dąży. Każdego dnia mam styczność z wieloma osobami, bardzo często z różnorakich subkultur. Dla wielu może wydawać się, że jedna grupa jest po prostu tępa a jedna emanuje inteligencją, lecz po głębszych oględzinach łatwo zauważyć, że nie ma zasady. Czasami zastanawiam się w jakim kierunku zmierzamy, jaki jest nasz konkretny cel? Jakiej przyszłości chcemy dla nas i naszych potomków? Jesteśmy panami świata, potrafimy tak wiele a spłycamy swoje możliwości do poziomu muszki owocówki. Nie dążymy w tym kierunku, jakim chcieliby tego starożytni filozofowie, którzy nawet we współczesnym świecie wygrywają swoimi twierdzeniami. Możemy tak wiele a nie potrafimy nic..
~Budka
wtorek, 1 marca 2016
niedziela, 28 lutego 2016
Gdy myślisz o swoim życiu, co wizualizujesz w swoim umyśle?
Świat przepełniony jest banałami, w które ludzie ślepo wierzą. Idę ulicą, mijam te szare, znudzone życiem, nijakie twarze.. i zastanawiam się. O czym oni wszyscy teraz myślą? Pochłonięci do reszty swoimi zajęciami. Idę dalej. Świat się nie zmienia, tylko rysy twarzy przemijają jak w kalejdoskopie dodając odrobinę oryginalności temu nędznemu przybytkowi w jakim dane jest mi żyć. Droga, którą zmierzam kiedyś się skończy, a moje pytania pozostaną bez odpowiedzi. Cóż, ta perspektywa nie brzmi zbyt pocieszająco. Fakt jest taki, że czasem gdy tak idę, gdy wszystko wydaje się beznamiętne i pospolite, pojawia się zarys człowieka . Tryskający blaskiem swojego własnego, świadomego JA. Walczący o swoją suwerenność w świecie pełnym stereotypów. I nagle ogarnia mnie szczęście, a jedyne o czym wtedy myślę to: ,,No proszę, jednak nie jestem jedynym wojownikiem".
Wydawać by się mogło, że za historią tej postaci kryje się ktoś wyjątkowy, wyzwolony i prawdziwy. Wiesz dlaczego nie ma on imienia? Dlaczego nie został poświęcony mu szczerszy opis wyglądu, wyrazu twarzy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Tą postacią może być każdy z nas. KAŻDY. Wystarczy zebrać na tyle odwagi by uformować swoją szarą i bezosobową sylwetkę. To my jesteśmy rzeźbiarzami, kształtujemy siebie. Czasami warto uformować coś identyfikowanego z nami. To my jesteśmy twórcami naszej autonomii w świecie, w którym żyjemy i tylko od nas zależy jaki młotek wybierzemy aby stworzyć coś pięknego.
fem
Świat przepełniony jest banałami, w które ludzie ślepo wierzą. Idę ulicą, mijam te szare, znudzone życiem, nijakie twarze.. i zastanawiam się. O czym oni wszyscy teraz myślą? Pochłonięci do reszty swoimi zajęciami. Idę dalej. Świat się nie zmienia, tylko rysy twarzy przemijają jak w kalejdoskopie dodając odrobinę oryginalności temu nędznemu przybytkowi w jakim dane jest mi żyć. Droga, którą zmierzam kiedyś się skończy, a moje pytania pozostaną bez odpowiedzi. Cóż, ta perspektywa nie brzmi zbyt pocieszająco. Fakt jest taki, że czasem gdy tak idę, gdy wszystko wydaje się beznamiętne i pospolite, pojawia się zarys człowieka . Tryskający blaskiem swojego własnego, świadomego JA. Walczący o swoją suwerenność w świecie pełnym stereotypów. I nagle ogarnia mnie szczęście, a jedyne o czym wtedy myślę to: ,,No proszę, jednak nie jestem jedynym wojownikiem".
Wydawać by się mogło, że za historią tej postaci kryje się ktoś wyjątkowy, wyzwolony i prawdziwy. Wiesz dlaczego nie ma on imienia? Dlaczego nie został poświęcony mu szczerszy opis wyglądu, wyrazu twarzy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Tą postacią może być każdy z nas. KAŻDY. Wystarczy zebrać na tyle odwagi by uformować swoją szarą i bezosobową sylwetkę. To my jesteśmy rzeźbiarzami, kształtujemy siebie. Czasami warto uformować coś identyfikowanego z nami. To my jesteśmy twórcami naszej autonomii w świecie, w którym żyjemy i tylko od nas zależy jaki młotek wybierzemy aby stworzyć coś pięknego.
fem
czwartek, 18 lutego 2016
Wypełnia mnie nicość, brak jakiejkolwiek motywacji sprawia, że rzeczy, które potrafiły dać mi wiele szczęścia puszczam w niepamięć.. Zamęt.. Wewnętrzny krzyk błagający o litość każdy następny dzień, żyjący nadzieją, że w końcu coś się stanie...
Czesław Niemen.. wspaniały człowiek potrafiący wynaleźć piękno w rzeczach codziennych, lecz potrafiący też przekazać brudną prawdę o zakłamanym świecie i społeczeństwie otaczającym nas przez te dziesiątki lat. Człowiek pozostający w pamięci na lata, jak nie na całe życie..
Co daje ten chujowy wstęp ? W sumie nic ale nawiążę do fałszywości ludzi, z którą każdy spotyka się na co dzień.
Główne przyczyny bycia fałszywą kurwą..
- Zazdrość
- Zawiść
- Debilizm
- IQ poniżej 10
- Bycie fałszywą kurwą z natury.
"Na świecie nie ma ludzi zdrowych.. są chorzy i Ci, którzy nie zostali przebadani"
https://www.youtube.com/watch?v=ePNUSmH3dMI
Zakładam, że kompletnym bezsensem jest zapełnianie kart internetowych kolejnymi wypocinami tym razem mojej osoby ale trudno. Stwierdziłam, że muszę coś zrobić, żeby nie ochujeć w tym szarym mieście zwanym Szczecinem. Tak od początku to jestem w klasie maturalnej jest 17.02 i zamiast wkuwać chemię organiczną i pieprzone funkcję, których i tak nigdy nie ogarnę piszę, mając nadzieję, że zdam na farcie i dostanę się na ZUT. Ambicje prawdziwego polaka...
Powrót po feriach do tej smutnej ledwo trzymającej się przedwojennej szkoły jest jak wielka cegła zmierzająca w stronę mojej głowy z prędkością światła ( pewnie odpadła z jednej ze ścian wspomnianego przed chwilą obozu dla umysłowych niedojebańców). Nie ma to jak iść z dobrym nastawieniem pierwszy raz od x czasu, myśląc, że spotka się znajomków po ponad 2 tygodniach a tu i tak przegrywając z naturą docierasz na trzecią lekcje i do tego z trudem. Na powitanie dostajesz wielki opierdol jakim prawem byłeś chory ostatnie 2 dni przecież miałeś 2 tygodnie na choroby ( gdybym miała możliwość ustawiania ich w kalendarzu jeszcze rzadziej bym tam zaglądała).. no ale co zrobić z fałszywym uśmieszkiem wypada dać usprawiedliwienie pisane 5 minut wcześniej na kolanie w szatni i żyć myślą, że to dopiero 10 i jeszcze można spędzić ten dzień pozytywnie. Hehe. Standard ucznia druga lekcja kartkówka zapowiadana przed feriami - bo każdy o tym pamięta, po kartkówce dowiadujesz się, że masz za 20 minut sprawdzian z 10 rozdziałów z ekologii , czy może być lepiej ? Okazało się, że może...
Powrót po feriach do tej smutnej ledwo trzymającej się przedwojennej szkoły jest jak wielka cegła zmierzająca w stronę mojej głowy z prędkością światła ( pewnie odpadła z jednej ze ścian wspomnianego przed chwilą obozu dla umysłowych niedojebańców). Nie ma to jak iść z dobrym nastawieniem pierwszy raz od x czasu, myśląc, że spotka się znajomków po ponad 2 tygodniach a tu i tak przegrywając z naturą docierasz na trzecią lekcje i do tego z trudem. Na powitanie dostajesz wielki opierdol jakim prawem byłeś chory ostatnie 2 dni przecież miałeś 2 tygodnie na choroby ( gdybym miała możliwość ustawiania ich w kalendarzu jeszcze rzadziej bym tam zaglądała).. no ale co zrobić z fałszywym uśmieszkiem wypada dać usprawiedliwienie pisane 5 minut wcześniej na kolanie w szatni i żyć myślą, że to dopiero 10 i jeszcze można spędzić ten dzień pozytywnie. Hehe. Standard ucznia druga lekcja kartkówka zapowiadana przed feriami - bo każdy o tym pamięta, po kartkówce dowiadujesz się, że masz za 20 minut sprawdzian z 10 rozdziałów z ekologii , czy może być lepiej ? Okazało się, że może...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
